Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Szklanka mleka

Różne

Стакан молока
Валентина Басова

Мальчишка был голодный и без сил,
Давно не ел... Пришел издалека...
В дверь постучав, воды он попросил,
Но женщина выносит... МОЛОКА!

И тот стакан дал силы снова жить!
Поверил он - есть в мире ДОБРОТА!
Став доктором, спасал чужую жизнь,
Она у человека лишь одна!

Так и работал в клинике одной.
Ученым стал и доктором наук.
К больным спешил в короткий выходной:
"Хороший доктор!" - слышалось вокруг.

Однажды утром делал он обход.
Тут телефон призывно зазвонил:
"Больная у меня, и ждет народ,
Мне помоги!" - хирург его просил.

"Сейчас приду. Не брошу одного!"
- И дверь открыв, больную увидал.
Вдруг встрепенулось сердце у него!      
Седая вся! Но он ее УЗНАЛ!

ОНА! ОНА! Да как я мог забыть
Ту, что дала когда-то молока!
Больна серьезно! Буду САМ лечить,
Хотя надежда так невелика!

Он СПАС ей жизнь! Все силы приложил!
Живет и побеждает ДОБРОТА!
К оплате ей листочек положил…
"Не расплачусь!" - подумала она!

Но взяв листок, не верила глазам!
От слез ее вдруг поплыла строка...
"Вы не должны! За все спасибо Вам!
ОПЛАЧЕНО СТАКАНОМ МОЛОКА!"...


Szklanka mleka
Przekład: Tadeusz Rubnikowicz

Chłopiec był głodny i opadał z sił,
Nie jadł od wielu dni... Przyszedł z daleka...
Zastukał w drzwi, poprosił wody łyk,
Kobieta zaś przyniosła szklankę... MLEKA!

I szklanka ta dodała nowych sił!
Uwierzył wówczas - DOBROĆ jest na świecie!
Minęły lata. Gdy lekarzem był
Ratował ludziom drogocenne życie!

Pracował w jednej z klinik. Z pracą wraz
Zdobywał wiedzę i stał się uczonym.
Odwiedzał chorych, nawet w wolny czas:
„Wspaniały doktor!” – tak mówiono o nim.

Pewnego ranka na obchodzie był.
Zadzwonił ktoś – to drugi lekarz zgłosił:
„Poważnie chorą mam, a brak mi sił
Bo ludzi w bród, poratuj!” – chirurg prosił.

„Za chwilę przyjdę. Nie zostawię tak!"
Zobaczył chorą, gdy do sali wchodził.
Zatrzepotało serce niczym ptak!      
Siwiutka! POZNAŁ! Pamięć nie zawodzi.

To ONA! ONA! Nie od dziś ją znam
Ta, która niegdyś dała szklankę mleka!
Stan jest poważny! Będę leczyć SAM,
Natychmiast! Tu nie można chwili zwlekać!

I URATOWAŁ! Nie oszczędzał sił!
Zawsze zwycięża  i triumfuje DOBROĆ!
Rachunek za leczenie także był…
Jej pierwsza myśl: „Skąd mam pieniądze zdobyć!”

Wzięła karteczkę. – „Chyba mi się śni!”
I treść jej łzy mąciły niczym mgiełka...
„Nabieraj sił!   Za wszystko dzięki Ci!
ZAPŁATĄ DLA MNIE WCIĄŻ JEST SZKLANKA MLEKA!"...


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego