Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Życie - łgarz...

Sergiusz Jesienin

Жизнь - обман…
Сергей Есенин

Жизнь - обман с чарующей тоскою,
Оттого так и сильна она,
Что своею грубою рукою
Роковые пишет письмена.

Я всегда, когда глаза закрою,
Говорю: «Лишь сердце потревожь,
Жизнь - обман, но и она порою
Украшает радостями ложь.

Обратись лицом к седому небу,
По луне гадая о судьбе,
Успокойся, смертный, и не требуй
Правды той, что не нужна тебе».

Хорошо в черемуховой вьюге
Думать так, что эта жизнь - стезя
Пусть обманут легкие подруги,
Пусть изменят легкие друзья.

Пусть меня ласкают нежным словом,
Пусть острее бритвы злой язык,-
Я живу давно на все готовым,
Ко всему безжалостно привык.

Холодят мне душу эти выси,
Нет тепла от звездного огня.
Те, кого любил я, отреклися,
Кем я жил - забыли про меня.

Но и все ж, теснимый и гонимый,
Я, смотря с улыбкой на зарю,
На земле, мне близкой и любимой,
Эту жизнь за все благодарю.

Życie - łgarz…
Przekład: Tadeusz Rubnikowicz

Życie - łgarz z tęsknotą urokliwą
I dlatego takie mocne jest,
Często swoją ręką obrzydliwą
Niejednemu pisze gorzki list.

Zawsze, kiedy tylko zamknę oczy,
Mówię: „Serce tylko lekko złam,
Życie - łgarz, lecz nieraz też zaskoczy,
Gdy radością przyozdobi kłam.

Skieruj wzrok na dal siwego nieba,
Z księżycowej tarczy wróż swój los
I tej prawdy, której ci nie trzeba
Nie pożądaj, bo to ciężki trzos”.

Dobrze w czeremchowej śniegowicy
Myśleć, życie - tylko jedna z dróg,
Niechaj kłamią puste powiernice,
Niechaj nawet zdradzi pusty druh.

Niechaj pieszczą mnie najczulszym słowem,
Niech jak brzytwą gniewny język tnie,
Z życiem dawno jestem pogodzony,
Nie nowina dla mnie być na dnie.

Studzi moją duszę strop daleki,
Gwiezdny ogień tylko chłodem tchnie.
Ci, kochani, mnie się już wyrzekli,
Ci, co w sercu - zapomnieli mnie.

No i cóż, gnębiony i niechciany,
Uśmiech ślę do zórz przyjaznych mi,
Tu, na ziemi, bliskiej i kochanej,
Życiu składam hołd za wszystkie dni.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego